Meblowe życie po życiu

Czy zastanawiali się Państwo co się dzieje z niepotrzebnymi meblami? Okazuje się, że drugie życie mebli może być fascynujące.

Zwykle koncentrujemy się na zagadnieniach kupowania nowych mebli i milczeniem pomijamy kwestie związane z drugim obiegiem mebli. O ile, gdzie nie gdzie funkcjonują komisy meblowe, o tyle z pewnością nie są one głównym źródłem zaopatrywania się w meble. Co innego internet. Na początek sprawdziłem Allgero. Tu wśród 21 tysięcy ofert mebli nowych napotkałem zaledwie 590 ofert mebli używanych. Nie poddawałem się i sprawdziłem tablica.pl, a tu zaskoczenie. Jak Państwo sądzą ile mebli używanych wystawionych jest na tablica.pl? Tysiąc, pięć tysięcy, dziesięć tysięcy? …  Napiszę słownie: sto dwadzieścia siedem tysięcy dwieście sześćdziesiąt cztery oferty! (stan na 20.03.2014). Z tej liczby kilkaset propozycji to przekazanie mebli za darmo, 25 tysięcy to meble poniżej 100 złotych, a na przeciwległym biegunie kilkadziesiąt propozycji antyków wycenianych od kilkunastu tysięcy do powyżej stu tysięcy. Prawdziwe perełki.

Zadałem grupie osób pytanie czy w okresie ostatnich czterech lat wymieniali meble na nowe. Większość tak. Z resztą z wyników prowadzonych przeze mnie badań wynika, że statystycznie każde gospodarstwo domowe raz na cztery lata dokonuje jakiegoś zakupu mebli – dalej w magazynie znajdą Państwo nawet reklamę mojego nowego raportu „Polaków wydatki na meble 2014”. No ale wracam do tematu. Kolejne pytanie brzmiało co się stało z meblem, który był wymieniany: 31% mebli znalazło inne zastosowanie w domu gospodarzy, 27% zostało przekazanych nieodpłatnie rodzinie lub znajomym, 6% przekazano organizacjom, 11% sprzedano, a 24 % zutylizowano. Z tego podsumowania wynika, że 44% wymienianych mebli tworzy drugi obieg (przekazane za darmo, sprzedane). Trudno dokładnie oszacować jak jest ilość owych mebli w kategoriach wolumenu, ale zakładam, cały rynek mebli wymienianych to miedzy 2,7 a 3,6 mln zestawów rocznie. Dla porównania liczba gospodarstw domowych dokonujących zakupów mebli w ciągu roku to blisko 3,5 miliona (niektórzy dokonują zakupów więcej niż jednego rodzaju mebli). Z owych wyliczeń wynika, że rocznie śmiercią kończy życie między 650 a 860 tysięcy zestawów mebli. Można również wyciągnąć wniosek, że wciąż mamy duże niezaspokojone potrzeby meblowe, o czym świadczy wysoki odsetek mebli użytkowany w dalszym ciągu przez właścicieli. Skoro 31% mebli po spełnieniu swojej pierwotnej funkcji znajduje inną rolę w domu (na strychu, na działce, w mieszkaniu na wynajem, czy w piwnicy), a mogłyby w tym miejscu znaleźć się adekwatne nowe meble, to na rynku istnieje niewykorzystany potencjał. Podobnie ma się rzecz z meblami oddawanymi nieodpłatnie. Zaspokajają one ewidentną potrzebę, której nie potrafi zaspokoić rynek komercyjny.

Ciekawe spostrzeżenia do przedstawionej powyżej sytuacji przyniosły obserwacje zespołu socjologów, którzy realizują dla B+R Studio badania. Mebel to prawie członek stada  – żeby nie powiedzieć rodziny – jeśli jest z nami związany, to poświęcamy mu więcej uwagi i uczuć, nie wyrzucamy go ot tak. W mniejszym stopniu dotyczy to mebli od związanych z rodziną, lub znajomymi.  A już zupełnie co innego oznaczają dla nas meble jeśli zastajemy je w mieszkaniu kupowanym lub wynajmowanym, wtedy traktujemy je z niechęcią, lub prawie z wrogością. Niedopowiedziana historia mebla powoduje, że w naszych głowach rodzą się niepokojące wyobrażenia, nawet jeśli nie wizualizujemy ich sobie. O socjologicznych aspektach meblowania była dłuższa rozmowa w marcu, w Dobrotece. Kolejne spotkanie, na którym będziemy prezentować wyniki badań realizowanych dla firm meblarskich zapowiada się na czerwiec – zachęcam do śledzenia aktualności na www.brstudio.eu

Wśród wymienianych mebli, o których opowiadali moi respondenci znajdowały się również dziewięćdziesięcioletnie meble zabytkowe, które po raz kolejny zmieniały miejsce swojego pobytu. Trafiły w dobre miejsce – stylizowanego pensjonatu. Pisano o meblach, które trafiły na uczelnie, do organizacji charytatywnych, ale przede wszystkim z drugiego życia mebli cieszyły się rodziny. Hmm, no nie wiem czy naprawdę się cieszyły. Do mojego rodzinnego, dużego domu na wsi rodzina ciągle zwozi stare meble, tylko co z nimi robić …