Niepokojąca sytuacja na rynku niemieckim

Sytuacja na rynku największego partnera polskiej branży meblarskiej, czyli Niemiec może budzić niepokój.

Niemcy to strategiczny partner dla polskiej branży meblarskiej, do którego w ubiegłym roku wysłaliśmy blisko 40% polskiego eksportu mebli za 2,6 mld euro. Niestety sytuacji tutaj nie można nazwać optymistyczną. Zmniejszają się obroty i spada wartość produkcji mebli. Jest to bezpośredni wynik sytuacji na niemieckim rynku krajowym oraz w wymianie handlowej ze strefą euro. Potwierdzają się zatem nasze wcześniejsze dane, o których informowaliśmy w kwietniu, że na rynku europejskim prognozowane są spadki i spowolnienie, a szansą dla meblarzy są rynki wschodnie.

Te same szanse dostrzegają niemieccy sąsiedzi. Według informacji Federalnego Urzędu Statystycznego, w styczniu i lutym rosły obroty niemieckich producentów z krajami spoza strefy euro – odpowiednio o plus 8,6% oraz plus 3,4% w porównaniu do tego samego miesiąca roku poprzedniego.

Natomiast obroty niemieckiej branży meblarskiej na rynku krajowym notowały w tym czasie ujemną dynamikę – odpowiednio minus 2,7% i minus 12,6% – w odniesieniu do analogicznego okresu roku przedniego. Niewiele lepsze wyniki zaobserwowano w obrotach ze strefą euro plus 1,8% w styczniu i minus 12,2% w lutym.

Sytuacja jest na chwilę obecną nie do końca wyjaśniona, czy przyczyną spadku wartości produkcji niemieckiej branży jest ograniczenie konsumpcji przez klientów, czy wypieranie niemieckich towarów przez importowane. Prawdopodobna jest koincydencja obydwu tych czynników. W efekcie sytuacja ta może różnie wpływać na sytuację poszczególnych firm polskich – negatywnie jeśli firma była poddostawcą komponentów lub pozytywnie jeśli eksportowaliśmy gotowy wyrób.