Perspektywy na 2012 rok

Czy branża meblarska ma szanse na powtórzenie rekordowego wyniku z roku 2011.

Rekordowy wzrost produkcji sprzedanej polskiej branży meblarskiej w 2011 roku (+17,8%) był zasługą wzrostu eksportu (około 11,3%) i wartości rynku krajowego (+6,5%). Na sprzedaż krajową składa się rynek klientów indywidualnych i instytucjonalnych, a w świetle szacunkowych danych B+R Studio sytuacja na rynku klientów indywidualnych w 2010 i 2011 roku była zbliżona. Wzrost rynku krajowego wynikał głównie ze wzrostu obrotów na rynku klientów instytucjonalnych (w tym również podwykonawców), co było bezpośrednio spowodowane wzrostem nakładów na meble i wyposażenie wnętrz w obiektach mających obsłużyć ruch turystyczny w trakcie polskiej prezydencji i Euro 2012. Tego czynnika brakuje w roku bieżącym.

Po sześciu miesiącach 2012 r. wynik branży (bez firm mikro) jest o 2,9% gorszy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy już po Euro2012 to wynik ten należy ocenić pozytywnie. Na podstawie wyników za 4 miesiące 2012 roku widać, że eksport nadal wzrasta do większości głównych odbiorców, choć jego tempo w euro wyniosło „tylko” 103,5% r/r. Sytuacja w niemieckiej branży meblowej (głównego odbiorcy polskich mebli) wygląda stabilnie (2-3% wzrostu odnotowuje zarówno sprzedaż krajowa jak i eksport), ale dynamicznych wzrostów nie ma. W kraju pozytywną wiadomością jest liczba oddawanych do użytku mieszkań, która w I półroczu 2012 roku była o 25% wyższa, niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Według szacunków własnych może temu zjawisku towarzyszyć nawet dziesięcioprocentowy wzrost wartości rynku klientów indywidualnych – co w cenach producentów przełoży się na wzrost produkcji sprzedanej branży w zakresie 0,6-1,0%.

Mniej więcej taki scenariusz ma obecnie miejsce i jeżeli eksport nie przyspieszy to ubiegłoroczny rekord prawdopodobnie nie zostanie pobity. W scenariuszu wciąż wiele danych jest obciążonych potencjalnym błędem szacunków – np. brak oficjalnych danych na temat wartości rynku klientów indywidualnych w 2011 roku. Nad wieloma założeniami wciąż wiszą zagrożenia np.: pogorszenie nastrojów konsumenckich, ograniczenia w udzielaniu kredytów na zakup mieszkań, niepewna sytuacja w Europie Zachodniej. Ale są też szanse – wzrost eksportu mebli do krajów poza unijnych, słabe euro w odniesieniu do dolara wspierające niemiecki eksport itp.

Podsumowując, należy stwierdzić, że branży meblarskiej w 2012 roku trudno będzie uzyskać wynik lepszy niż w 2011. W świetle danych półrocznych wiele wskazuje na to, że należy się spodziewać dynamiki w zakresie 0,97 – 0,99 (w cenach bieżących). Takie rezultaty z pewnością dla wielu producentów są powodem do zmartwień, zarówno w kontekście rosnących kosztów (inflacji) jak i utrzymania zatrudnienia. Receptą jest wyłącznie eksport i to do krajów, które dotychczas nie należały do grona głównych odbiorców mebli z Polski.