Ponowny „lockdown” zagrożeniem dla ponad 20% polskiego eksportu mebli

W związku z panującą na świecie drugą falą pandemii koronawirusa rządy niektórych państw  zdecydowały o ponownym wprowadzeniu ograniczeń lub nawet całkowitym zamknięciu gospodarki. Trwający w Polsce „częściowy lockdown” doprowadził do zamknięcia sklepów meblowych od 7 do co najmniej 29 listopada 2020 roku. W tych okolicznościach należy zadać pytanie, jak kształtuje się sytuacja u największych importerów polskich mebli?

Niestety panująca sytuacja epidemiczna zmusiła wielu czołowych odbiorców mebli z Polski, a mianowicie Czechy, Wielką Brytanią, Francję i Belgię do niemal całkowitego zamknięcia swoich gospodarek. Ma to o tyle duże znaczenie, że do tylko tych czterech krajów trafia łącznie około 22% całego polskiego eksportu mebli, co jest wartością bez wątpienia znaczącą. Rządy Czech, Wielkiej Brytanii i Francji planują utrzymanie „lockdownu” odpowiednio do co najmniej piątego, drugiego i pierwszego grudnia. Rząd Belgii natomiast podał jedynie przybliżony termin odmrożenia gospodarki i jest to najwcześniej połowa grudnia.

W zaistniałej sytuacji bardzo dobrą wiadomością jest, że Niemcy i jednocześnie największy odbiorca polskich mebli, do którego trafia ponad 35% eksportu nie zdecydowały się na całkowite zamknięcie gospodarki. Mimo, że sytuacja epidemiczna w Niemczech zmusiła tamtejszy rząd do wprowadzenia „częściowego lockdownu” od 2 listopada na okres pięciu tygodni, sklepy meblowe w reżimie sanitarnym pozostają otwarte dla klientów.

Kolejną dobrą informacją jest, że pozostali ważni odbiorcy mebli z Polski, tacy jak: Holandia, Szwecja, Stany Zjednoczone, Słowacja i Węgry również nie zamrozili swoich gospodarek. W wymienionych krajach sklepy meblowe w reżimie sanitarnym i pod pewnymi ograniczeniami, np. dotyczących godzin otwarcia, uniknęły zamknięcia.

Podsumowując, pandemia koronawirusa generuje spore problemy dla polskich meblarzy. Ponowne zamknięcie handlu w Czechach, Wielkiej Brytanii, Francji i Belgii to kolejny cios dla eksporterów jaki musieli przyjąć w 2020 roku. W tych okolicznościach może pocieszać fakt, że największy odbiorca (Niemcy) nie zdecydował na ten moment o całkowitym zamknięciu gospodarki. Warto również wspomnieć, że w krajach objętych „lockdownem” klienci nadal mogą dokonywać zakupów w internetowych sklepach meblowych.

Szczegółowe dane znajdziesz w raporcie „Prognoza eksportu mebli 2020”
Zamów już dziś.