Wielkopowierzchniowe sklepy meblowe jednak zamknięte

Dynamika, z jaką branża meblarska odzyskiwała wigor po pierwszym „lockdownie” mogła zaskoczyć nawet największych optymistów. Biorąc pod uwagę wymuszone wiosną zamknięcie gospodarki spowodowane przez pandemię COVID-19 przemysł meblarski radził sobie bardzo dobrze, co pozwalało przewidywać udane zakończenie 2020 roku.

W związku z tym B+R Studio prognozowało, że cały 2020 rok zostanie zakończony z 2,5% wzrostem produkcji sprzedanej mebli w stosunku do roku ubiegłego, co przekłada się na 47,8 mld złotych. Niestety w świetle ostatnich wydarzeń ta prognoza najprawdopodobniej nie będzie mogła się ziścić i ten rok skończy się wynikiem nieco gorszym niż przewidywano.

6 listopada Prezes Rady Ministrów ogłosił szereg nowych obostrzeń skutkujących m. in. zamknięcie galerii handlowych od 7 do co najmniej 29 listopada. Owe rozporządzenie początkowo nie uwzględniało zamknięcia wielkopowierzchniowych sklepów meblowych oraz budowlano-remontowych. Niestety w godzinach wieczornych zdecydowano się jednak na dopisanie do listy zamkniętych podmiotów sklepy meblowe o powierzchni pow. 2000m2, co wywołało ogromne niezadowolenie wśród producentów i dystrybutorów mebli.

W związku z zaistniałą sytuacją prezesi pięciu największych firm: BRW, Szynaka Meble, Meble Wójcik, Agata Meble oraz Meble Forte przy wsparciu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli zdecydowali o wystosowaniu pisma do Prezesa Rady Ministrów uzasadniającego błędność podjętej decyzji. Treść tego listu jest dostępna w załączniku poniżej. Jeśli w tej sprawie pojawią się jakieś nowe wieści, to z pewnością będziemy o nich informować.